Telewizja prawdę Ci powie

Pozazdrościłem dziś Prezesowi Akademii Biegania, który dość często się w mediach udziela ( pozdrawiam :) :) ) i zgodziłem się na wywiad dotyczący organizacji sobotnich biegów. Wspomniałem o kilku sprawach, które poruszyłem także tutaj na blogu. Z perspektywy czasu jednak zastanawiam się, czy wypada dobijać „leżącego”? Dość dużo krytyki spadło na organizatorów po zawodach i głęboko wierzę, że w przyszłym roku będzie o niebo lepiej, i trudno będzie znaleźć jakiekolwiek powody do narzekania.
Wczoraj przeanalizowałem jeszcze raz statystyki sobotniego biegu. Zdziwiłem się przeglądając niektóre dane. Okazało się, że ostatni kilometr pobiegłem ze średnim pulsem 188. Na finiszu pewnie był maks. Szkoda, iż nie udało się tego sprawdzić – akurat głupi pasek od pulsometru musiał się zsunąć na brzuch :) Tempo też w sumie dobre, bo ostatnie 1000 metrów pokonałem w 3:36. Średnia z całego biegu wyszła mi natomiast 3:36 – fajnie byłoby ją utrzymać na całym dystansie, ale to już marzenie/cel na następny sezon/sezony :)
Dziś kolejny spokojny, regeneracyjny trening – 14 km w tempie 4:50-5:00/km. Jeżeli chodzi o puls i oddech wszystko było ok, tylko nogi przeżywały jakiś mały kryzys na 3-4 kilometrze. Wtedy to w ogóle myślałem, że zasnę. Przebudził mnie mocniejszy set w odtwarzaczu mp3 – nie ma to jak niezawodny Sabaton :) Po dotarciu do domu zrobiłem jeszcze dwie serie ćwiczeń na brzuch – 8 min ABS i 7 min ABS. Gimnastykę siłową postanowiłem sobie dzisiaj podarować, ze względu na jutrzejszy mocny trening i mimo wszystko lekkie zmęczenie mięśniowe. Wieczorem odbyłem konsultacyjną rozmowę ze znajomym w celu omówienia mojej koncepcji przygotowań do maratonu. Jesteśmy zgodni w jednym – teraz trzeba uważać na wszystko! Jeden czy dwa bardzo mocne treningi mogą zniweczyć wielomiesięczną pracę, dlatego postaram się nie wchodzić w 3 zakres (intensywność powyżej 85% tętna maksymalnego), żeby nie forsować zbytnio organizmu. Kilometry są potrzebne, ale z intensywnością przeginać nie można. Jutro pierwsza chwila prawdy.

Podsumowanie treningu:
14 km rozbiegania (tempo 4:50-5:00/km) => 8 min gimnastyki rozciągającej
w domu 8 min ABS i 7 min ABS

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.