Nie dla śniegu!

Zastanawiałem się ostatnio, czego najbardziej nie lubię. Szpinaku, czerniny…i wyszło mi, że chyba jednak śniegu! Oczywiście będąc dzieckiem cieszyłem się jak go trochę nasypało, ale obecnie jest to jeden z największych „utrudniaczy”, nie tylko dla osób zmotoryzowanych, ale także biegaczy czy kolarzy. Na szczęście ostatnie zimy są dla nas w miarę łaskawe! Liczę na powtórkę z ostatniego roku! Mrozy mogą być, ale za śnieg serdecznie dziękuję :)
Jeżeli chodzi o treningi, to ten tydzień był bardzo dobry. W poniedziałek jak zwykle zrobiłem sobie wolne, wieczorem tylko wykonałem jedną serię ćwiczeń na brzuch i popracowałem trochę z hantlami. We wtorek z kolei, mimo błota, kałuż i śniegu dosłownie oblanego uryną (miejscami to wyglądało, jakby ktoś vibovit wiadrami rozlewał :) …udało mi się pobiec solidny BNP (tempo w końcówce oscylowało w okolicy 4:20/km). Tak na marginesie, danieli jest podobno w naszej okolicy dziesięciokrotnie więcej, niż powinno teoretycznie być na takim areale. Widać to rzeczywiście po ich „śladach na śniegu” :) Przesiedlenie byłoby dobrą opcją, bo zagrożenie na drogach koło lasu jest ostatnio ogromne.
W środę również nie dałem rady pobiegać, więc powtórzyłem sesję poniedziałkową. Dzień później niestety ze względu na brak czasu i bardzo podmokły teren nie dałem rady wybrać się na kros. Pozostałem na swojej pętli, wykonując swój standardowy w ostatnim czasie trening, czyli 10 kilometrowe rozbieganie w formie BNP. Po raz kolejny nie chciałem schodzić z tempem poniżej 4:20/km. Chyba nie jestem jeszcze na to gotowy. W piątek zwiększyłem kilometraż do 12. Na ostatniej pętli przyspieszyłem do tempa 4:35/km. Biegło się rewelacyjnie, głównie dzięki mniejszej ilości kałuż:)
W sobotę zrobiłem sobie wolne ze względu na wyjazd i dość napięty grafik. Za to ostatni dzień weekendu przyniósł mi kolejną porcję BNP. Tym razem wyszło mi 12 km w towarzystwie :)
Reasumując, w ciągu całego tygodnia przebiegłem 41 kilometrów. Mam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu uda mi się zrealizować 5 jednostek treningowych. Czuję głód solidnej pracy biegowej :)

Treningi z ostatniego tygodnia:
wtorek – 9 km BNP (do około 4:20)
czwartek – 10 km BNP (do około 4:20)
piątek – 12 km rozbiegania
niedziela – 12 km, w tym BNP