Podsumowanie tygodnia

Poprzedni tydzień pod względem biegowym był dla mnie rewelacyjny. Bardzo się cieszę, że udało mi się spełnić moje wewnętrzne założenia i przebiec 70 kilometrów w ciągu 7 dni…co nie przytrafiło mi się od prawie roku. Jeszcze kilka lat temu bym w to nie uwierzył, ale cóż, czasami tak bywa, że chcemy coś robić, ale nie zawsze możemy. Wystarczy wspomnieć, że w ostatnim tygodniu przebiegłem tyle samo kilometrów, co przez cały ostatni maj, lipiec, sierpień czy październik…a więcej, niż w czerwcu, kiedy miałem na liczniku tylko 53 kilometry. Mam nadzieję, że teraz już taka sytuacja się nie powtórzy i będę mógł „powrócić na pełen etat” do biegania :)
Poprzedni tydzień rozpocząłem leniwie. Po trzech dniach treningowych zrobiłem sobie przerwę w poniedziałek…Czułem się dość mocno zmęczony. Wieczorem porobiłem tylko trochę ćwiczeń. We wtorek było już znacznie lepiej, dlatego postanowiłem nieco zaszaleć. Przebiegłem w sumie 14 km, w tym było dość sporo BNP. Ostatni odcinek w tempie 4:22/km, nawet dość swobodnie. W środę przebiegłem tyle samo kilometrów, ale już oczywiście wolniej. Trening bez fajerwerków, ale w miarę przyjemny.
W czwartek kolejna przerwa, tym razem zaplanowana ze względu na dość ciężki dzień. Wieczorem ćwiczenia na brzuch, plecy, gimnastyka siłowa, hantle itp. W piątek zacząłem akcje „przebiec maraton w weekend w 3 etapach” (tyle mi brakowało do zamierzonych 70 km w tygodniu). W piątek miałem mało czasu, więc zrobiłem „tylko” 12 km w dość żwawym tempie. Dzień później, w sobotę, przebiegłem 16 kilometrów. Od początku biegło mi się dosyć ciężko (ale nie tragicznie) i dość niespodziewanie w kość dała mi końcówka. W niedzielę ponownie miałem dość napięty kalendarz, więc i tempo było konkretne. Pobiegłem szybciej, niż przypuszczałem, że będę w stanie. Rozpocząłem po 4:40/km, a kończyłem po mniej więcej 4:10/km…Zrobiłem w sumie 14 kilometrów. Biegło mi się bardzo dobrze. Puls był niski, oddech w miarę spokojny. Walczę dalej. Za kilka dni urlop i mam nadzieję, że będę w stanie coś konkretniejszego porobić ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.